Sześć porad jak przetrwać epidemię w pracy zdalnej

Sześć porad jak przetrwać epidemię w pracy zdalnej

Żyjemy w wyjątkowym czasie, czasie kryzysu, który przyszedł wraz z ogłoszeniem stanu pandemii. Warto jednak wiedzieć, że każdy kryzys, również ten obecny, ma w sobie potencjał rozwojowy i to, czy go wykorzystamy, czy zdecydujemy się frustrować swoją niemocą, zależy przede wszystkim od nas – od tego, jak będziemy interpretować sytuację i na czym będziemy się skupiać. Poniżej znajdziesz kilka wskazówek, jak radzić sobie z sytuacją.

 

  1. Skup się na tym, co zależy od Ciebie

Każdy z nas dysponuje swoim bakiem energii o określonej pojemności. Jeśli wykorzystamy naszą energię na narzekanie, frustrowanie się i zamartwianie, to nie starczy nam jej na konstruktywne działanie. Zatem najrozsądniej jest wykorzystać energię na te rzeczy, na które mamy wpływ i które nam służą. To prawda, nie wszystko zależy od nas (np. pojawienie się wirusa), niemniej jednak są rzeczy (i to całkiem sporo), które zależą całkowicie od nas, np. stosowanie zalecanych środków bezpieczeństwa, sposób myślenia o sytuacji, działania, jakie podejmujemy, wykonywanie swojej pracy najlepiej jak potrafimy w obecnych okolicznościach itp.

  1. Obniżaj stres

Można chyba uznać, ze stres jest obecnie naszym stałym towarzyszem. O ile krótkotrwały stres mobilizuje do działania, o tyle długotrwały rozregulowuje nasz układ hormonalny i odpornościowy. Dlatego tak ważne jest, aby go obniżać i ograniczać jego negatywny wpływ. Znajdź sposób, który będzie najlepszy dla Ciebie

Jeśli stres wynika z lęku, pomyśl o tym, czego się boisz i co ten lęk z Tobą robi – jak wpływa na emocje, zachowanie, jakie myśli mu towarzyszą. Zastanów się ile w tym wszystkim jest faktów, a ile sobie dopowiadasz. A następnie sprawdź, na co masz wpływ i zacznij działać. Da Ci to nie tylko poczucie sprawstwa, ale też może zapobiec negatywnym skutkom sytuacji lub przygotować na nowe okoliczności.

Jeśli lubisz ćwiczenia, które uspokajają ciało i umysł, pomyśl o medytacji lub ćwiczeniach oddechowych. Jednym z moich ulubionych ćwiczeń jest ćwiczenie „3–5–7” polegające na wdechu z jednoczesnym liczeniem do trzech, zatrzymaniu go z liczeniem do pięciu i długim wydechu z liczeniem do siedmiu. Trzy–cztery powtórzenia tego ćwiczenia wystarczą, aby obniżyć napięcie i spojrzeć spokojniejszym okiem na sytuację.

Jest wiele innych sposobów, np. długa kąpiel, dobra książka, oddawanie się hobby (które są możliwe do realizowania w obecnych okolicznościach), modlitwa czy też rozmowa z bliską osobą, której ufamy.

Myślę, że jest jeszcze jedna rzecz, którą możemy zrobić – dajmy sobie, ale też i innym, prawo do czasu tylko dla siebie.

  1. Odżywiaj się zdrowo, ruszaj i zadbaj o sen

Zdrowe i wartościowe jedzenie wpływa na naszą odporność. Zatem ograniczmy wycieczki po chipsy czy inne niezdrowe przekąski na rzecz warzyw, orzechów lub strączków. Zdrowe odżywianie w połączeniu z ruchem wpływa również na sen, który jest teraz tak ważny. To jeden z tych aspektów, który jest zaletą obecnej sytuacji. Bez konieczności dojazdów do pracy możemy spać trochę dłużej – warto z tego skorzystać, bo sen jest jednym z podstawowych elementów naszego dobrostanu. Zregenerowany organizm ma siłę, by stawić czoła wyzwaniom kolejnego dnia. Wyspani mamy więcej energii, którą może wykorzystać również na ćwiczenia fizyczne, aby zrekompensować niewątpliwie naszą mniejszą aktywność.

Fakt zamknięcia fitness klubów czy siłowni nie oznacza, że powinniśmy rezygnować z aktywności. Ilość dostępnych filmów instruktażowych sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie, w zależności od tego, jaką przestrzenią i czasem dysponuje. Jest to ważne jeszcze z jednego powodu – mało kto z nas ma ergonomiczne krzesło do pracy, a to oznacza, że nasz kręgosłup jest obecnie bardzo przeciążony. Wstawajmy od stołu, przeciągajmy się, róbmy małe ćwiczenia, które pozwolą nam utrzymać się w formie.

Korzystajmy również ze świeżego powietrza. Odpowiedzialnie wychodźmy z domu, korzystajmy z balkonów, słońce i świeże powietrze również pozytywnie powinny wpłynąć na nasz nastrój.

  1. Zadbaj o rozdzielenie pracy i domu

Fakt, że pracujemy w domu, nie oznacza, że ciągle jesteśmy w pracy. Warto mieć rytuały oznaczające rozpoczęcie pracy, np. ustawienie potrzebnych sprzętów na stole, strój „służbowy” (i nie chodzi o garsonkę czy o garnitur) oraz rytuały ją kończące, np. sprzątnięcie miejsca pracy i przywrócenie go do sfery prywatnej. Takie podejście oczywiście wymaga od nas dyscypliny i skupienia się na pracy w godzinach, które na nią wyznaczyliśmy, zamiast odrywania się co chwilę by zrobić pranie/rozwiesić je/sprzątnąć łazienkę itp. Planujmy swój czas, wyznaczajmy cele i zadania, które pozwolą efektywnie wykorzystać czas pracy i cieszyć się chwilami po niej. Zadbajmy o rytuały, również te, które towarzyszyły nam w biurach – wspólne poranne spotkanie przy ekspresie do kawy zamieńmy na krótkie spotkanie online.

  1. Dbaj o relacje i bądź w kontakcie

Bądźmy dla siebie życzliwi. Napięcia, lęk, poczucie bezsilności czy frustracja, które nam towarzyszą, często towarzyszą też innym, bo wszyscy w tym tkwimy. Zanim powiemy coś, co może komuś sprawić przykrość, zastanówmy się jak sytuacja wygląda z drugiej strony. Już samo zatrzymanie się da nam większy dystans, a spojrzenie z perspektywy osoby, której to dotyczy jest szansą na konstruktywną reakcję z naszej strony. Bądźmy również w kontakcie z innymi; to że nie możemy spotykać się osobiście, nie oznacza, że mamy zrywać relacje. Wręcz przeciwnie  – teraz kontakt jest szczególne ważny! Na szczęście technologia nam tu sprzyja.

  1. Ucz się

Obecna sytuacja spowodowała wysyp możliwości nauki na odległość. Ilość webinariów czy szkoleń online, w tym również bezpłatnych, dawno nie była tak szeroka. Wykorzystajmy to – kto wie, jak to wpłynie na naszą przyszłość? Jak pisałam na początku, każdy kryzys ma potencjał rozwojowy. To, czego nauczymy się podczas kryzysu, już z nami zostanie jako nasz kolejny zasób do wykorzystania w przyszłości.

 

źródło: sage.com

.